26 lipca 2010 późnym popołudniem przyjechaliśmy do Hotelu Etap w Wiedniu, skąd kolejnego dnia udaliśmy się prosto do Warszawy.
Korzystając z chwili wolnego czasu, postanowiliśmy iść na spacer w okolice hotelu. Chcieliśmy wydać ostatnie EURO, jednak nie udało się, ponieważ wszystkie sklepy były pozamykane. :) Trochę się zdziwiliśmy, bo był to dzień powszedni. Przeszliśmy się kawałek, oczywiście nie zapominając o robieniu zdjęć, po czym wróciliśmy do hotelu. :)